Dwa tygodnie minęły bardzo szybko, nawet się nie zorientowalismy kiedy. Właśnie lecimy do Polski, jesteśmy gdzieś w przestrzeni między Londynem a Pyrzowicami. Co dla mnie zaskakujące – na pokładzie po wystartowaniu pozwolono nam włączyć telefony komórkowe. Dużo nie latam ale myślałem, ze w takich liniach lotniczych nie pozwala sie na takie “fanaberie”. Ryanair pozytywnie zaskoczył. Co z tego jak na pokładzie nie ma zasięgu
Ludzie wierca się jak mrówki po pokładzie. Bardzo dużo dzieci dzisiaj więc one też zasuwaja tam i z powrotem. Obsługa naziemna jak zwykle diluje wszystkim czym się da. Musiałem interweniować bo pani tak bezstresowo wychowywała dziecko ze nam głowy odpadaly od ciągłego stukania stoliczkiem w oparciu siedzenia. Ale pomogło, już jest spokój.
Na lotnisku udało się nam zrobić mistrzostwo. Limity na bagaż to 15kg i po 10kg na podreczny. Nasz wynik to: 15,0; 9,9; 8,2. To się nazywa oko. Nie mieliśmy wagi i taki wynik. Z działań […]
